Droga do Lizbony! Dzień 16 29.07.2014

Jak  juz wczesniej pisalismy do Lizbony dostalismy się z panem Stanisławem z Brzegu. Wybawił on nas z opresji na parkingach! Wstajemy o godzinie 1, wyspani  jak zawsze, czyli jeszcze by się pospalo hehe. Szybkie pakowanie i lecimy do samochodu. Po drodze jeszcze zakupy na stacji w tym zostaliśmy darmowa kawę i jesteśmy gotowi do drogi. Do przebycia około 800km! Zaczynamy rozmawiać z kierowca, wymieniać się wrażeniami z podrozy. Po 3 i pol godzinie jazdy zatrzymujemy się na pauze, gdzie jemy pierwsze sniadanko

DSC01796

pan Stanisław poczestowal nas zupkami chińskimi i kanapkami ze smalcem i serkiem 😉 po śniadaniu ruszamy dalej w drogę!  Piękne wzniesienia i przestrzenie przypominajace stepy. Widoki są przepiekne.

kazde drzewo wyglada niesamowicie. Zaczynają się powoli ogrody drzew owocowych oraz oliwkowych. Pierwszy raz to widzieliśmy setki drzew oliwnych w rzedach, wszystko ogrodzone płotem oraz za każdym razem piękna ozdobna brama! Pod samymi drzewkami gola ziemia, żadnych chwastów ani traw, a dlatego bo zbieranie oliwek zaczyna się od wyściółki a następnie wytrzasaniu. Do wiedzieliśmy się tego od pana Stanisława! Widoki jakie mijamy po drodze przed druga pauza zabierają dech w piersi a także zatykaja uszy 🙂 jeziora z lazurowa woda, stada owiec, koni a także fruwajace sepy i jastrzębie! Pierwszy raz widzielismy sepy na żywo! Nie licząc tych sklepowych hehe ! Dlugie białe szyje, cos niesamowitego 😉 kolejny przystanek na siku hehe i widzimy pielgrzymów idących szlakiem świętego Jakuba. Plecaki na plecach,kijki w rekach i maszerują wzdłuż drogi. Dowiedzieliśmy się ze nasz kierowca także planuje odbyć pielgrzymkę tym szlakiem, tylko ze nie pieszo a rowerem. Na poczatku otrzymuje się certyfikat pielgrzyma, ktory pomaga w drodze na darmowe noclegi i pomoc podczas drogi. Tak naprawdę to interesujące jest i po cichu namawia żeby spróbować! Kto wie! 

DSC01784

Znów 3 godziny jazdy i widoki za oknem przypominajace tym razem safari w Afryce! I nagle niespodzianka ogromne mokre pola, zielone cale… Ryż! Pole ryżowe przypominające zielone  trawy stojące w wodzie. Ponoć 30 procent dostaw ryżu do polski pochodzi właśnie z Hiszpanii, a nie jak wcześniej myslelismy z chin.

DSC01786

Pauza  i obiad. PAN Stanisław szykuje pyszne pulpety domowej roboty i ziemniaczki!!! Polski obiad od dawien dawna! Talerze wylizane nie trzeba myc ,smielismy się 😉

Po takim obiedzie mamy juz więcej siły i energii na podróż! Dziękujemy!

DSC01804

Do Lizbony 40 km, po przejechaniu polowy znajdujemy stacje gdzie wysiadamy, smutno się robi bo bardzo przyjemnie się jechało! Żegnany się i ruszamy  na stacje pkp w stronę Lizbony po drodze raczac  się limonkami z drzewa za płotem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.