Dzień 8 21.07.2014 – Paryż

Odespaliśmy sobie troszeczkę. W centrum byliśmy kolo 15.

Dzisiaj Luvr. Pełni szczęścia, bo okazało się, że wejściówki dla europejczyków przed 26 rokiem życia są darmowe!!!!  :)))) widzlismy słynny obraz Mona Lizy 😉 pokrecilismy się troche tutaj, około 3h. Sztuka ludzi zapiera dech w piersiach, było tam na prawdę czym się zachwycać!

DSC01603

 DSC01595

Z luvru udaliśmy się na trening 🙂 dzisiaj odbywał się na sali gimnastycznej i również był darmowy! Trwał od 19 do 22.30. Jeden z pracownikow na tej sali proponował nawet że przyniesie jakąś ścianę do graffiti. wow. Na sali było około 30 osób. W czasie treningu nawiązała się gadka z jednym bboyem z Total Feeling Crew. Ustawiliśmy się z bboyem Brucem i jego 3 kolegami na pogadankę po treningu. Dowiedzieliśmy się troszkę o historii breakingu we Francji, była to na prawdę ciekawa wiedza. Chłopaki byli bardzo zasciekawieni tym jak to wygląda u nas w Polsce. Spedzilismy razem może około 1,5h. Było na prawdę inspirująco!

Po północy dojechslismy na stscje , na której zostawilismy plecaki w poczekalni. Jednak musieliśmy ze to nie TS stacja i pojechaliśmy na kolejną. Potem trzeba było tłuc się nocnymi bo metro jeździło tylko do 24.40.

Kiedy wrocilismy na nasza stacje okazało się, że jest zamknięta do 5.45.

Udalismy się wiec na miasto do kawiarni niedaleko przystanku Bastion. Trochę się pokrecilismy uliczkami w tej okolicy i doznaliśmy szoku… Dlaczego?

DSC01543

W Paryżu żyje wielu bezdomnych. W informacji metra spotkalismy pracującą tam polkę – Agnieszkę, która nam powiedziala , ze bezdomnymi czasami są ludzie, którzy maja pieniądze a nie chcą płacić za mieszkanie. Jej teoria potwierdziła sie, kiedy na uliczkach Paryża mijaliśmy 3 namioty rozbite na chodniku. Poza tym wiele ławek zajętych, publiczne toalety pozamykane… Łatwo się można do myśleć dlaczego. Ale to jeszcze nic. Najbardziej wstrząsający był widok całych rodzin śpiących na materacach na ulicach. Dwie spały na chodniku pomiędzy dyskoteka a kawiarnia, w której pilismy kawę. Trzecia rodzina tez spała gdzieś w tych rejonach…szok. Tego na pocztówce nie zobaczycie…

Kiedy otworzono dworzec okazało się, że przechoeywalnia bagażu otwierta jest od 7. Jeszcze godzina czekania i w drogę do Bordeaux 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.