Gdzie spać w podróży?

Nocleg… Każdy, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z podróżowaniem, zastanawia się
i martwi o nocleg. A czy będą miejsca, a czy nie będzie to za drogo, a namiot to niebezpiecznie i w ogóle… W tym artykule chciałbym pokazać wam, że wybierając się w podróż wcale nie potrzeba martwić się takimi rzeczami, wystarczy mieć jakąś wiedzę, odrobinę sprytu oraz odwagi i wszystko się uda.

W naszych podróżach na początku stawialiśmy jedynie na hostele, wcześniej znalezione w internecie, bo wszystko pewne i zaklepane. Następnie zaczęliśmy odkładać nocleg na 3ci plan, skupiając się głownie na przeżywaniu podróży, a nocleg? Zawsze coś siądzie! Na ostatnią chwilę szukaliśmy jakiegoś taniego pokoju czy hostelu. W ostatniej podróży nauczyliśmy się nosić swój cały dobytek na plecach oraz spać gdziekolwiek w namiocie. Trzecia opcja daje nam najwięcej radości i pozwala cieszyć się podróżą w każdym jej momencie!

A oto nasze podpowiedzi odnośnie szukania noclegów. Będą one opisane w kolejności od zasobności portfela, bo wiadomo każdy woli czasami wykąpać się w ciepłej wodzie
i spać w ciepłej pościeli!

1. Hotele

Opcja dla bogaczy, chociaż nie zawsze, bo szukając odpowiednio wcześnie w internecie (booking.com, kayak.pl, czy groupon.pl ), możemy znaleźć jakieś ciekawe promocje, bądź też promocje łączone razem z przelotami. Z hotelu korzystaliśmy ostatnio we Francji, zmęczeni podróżą, chcąc chwilę odpocząć, jednak hotel okazał się jedynie w nazwie HOLETEM, na co należy też zwracać uwagę przy rezerwowaniu na miejscu.

2. Hostele

Opcja mniej kosztowna, i bardziej towarzyska. Dlaczego? Ponieważ większość hosteli polecanych w przewodnikach typy LooneyPlanet, jest już z góry wypełniona obcokrajowcami i backapersami. Zmęczeni samotną wędrówką, w takich hostelach na pewno znajdziemy miłe towarzystwo, jak i kompanów na dalszej drodze. Większość hosteli posiada sale sypialne 8 czy 10 osobowe, które wychodzą najtaniej, i bez obaw klimat w nich panuje świetny!

3.Pokoje gościnne

Jest to opcja w mniejszych miejscowościach turystycznych. Przechadzając się po ulicy warto zerkać czy na bramce nie wisi karteczka informująca o wolnych pokojach. Możemy trafić na domową atmosferę,a jak dobrze zagadamy to także na domowy obiad. Wszystko zależy od   nas
i od naszej uprzejmości jak i gospodarzy. Nocowanie w takich miejscach daje duże możliwości oraz pozwala bardziej niż gdziekolwiek poczuć klimat odwiedzanego kraju, czy miasta.

4. AIRBNB

Ciekawa wyszukiwarka, gdzie możemy znaleźć pokój współdzielony, prywatny a niekiedy cały apartament bądź mieszkanie dla siebie. Ceny przystępne, zazwyczaj o wiele taniej niż w hostelach. Daje to możliwość także poznania lokalnej społeczności. Wystarczy się zalogować, zweryfikować konto i można działać! Dostępne są także kody rabatowe dla nowych użytkowników a także różnego rodzaju zniżki poprzez polecanie.

 

 

5. Couchsurfing

Jeżeli nie słyszałeś jeszcze o tej formie nocowania to musisz odrobić prace domowe! Wystarczy wejśc na stronę, zalogować się, utworzyć swój profil i można zacząć surfować po kanapach ludzi na całym świecie. Ważne jest aby traktować to narzędzie z głową, nie wysyłać miliona zapytań o nocleg, planować to z wyprzedzeniem, zanim wyślemy zapytanie przeczytać profil i opis użytkownika do którego chcemy się udać. Zazwyczaj proszą oni o napisanie w wiadomości konkretnych treści na podstawie których wiedzą kto przeczytał ich profil dokładnie. Nasz profil będzie atrakcyjniej wyglądał gdy zaprosimy więcej znajomych, poprosimy o rekomendacje oraz sami będziemy wystawiać opinie naszym hostom. Należy pamiętać także, że to działa w dwie strony- my także będziemy dostawać zapytania o nocleg!

 

 

4. Namiot i nocleg na dziko

Najbardziej lubiana przez nas forma noclegu. Położyć się z nosem w gwiazdach, to jest to! Należy jednak pamiętać o pewnych regułach przy nocowaniu z namiotem. My zawsze stosujemy się do poszczególnych zasad:

-namiot wybieramy koloru ciemnego, mniej widoczny po zmroku, co daje większe prawdopodobieństwo, że nikt nas po nocy nie znajdzie. Pomógł nam w tym namiot Fjord Nansen Andy II, kolorystyka zgniła zieleń. Świetnie się sprawuje, jedyny minus to słaba wentylacja.

– miejsca pod namiot zaczynamy szukać jak powoli zaczyna się ściemniać, namiot zawsze można rozbić po ciemku- a na pewno gdy rozkładamy go po raz setny

– miejsce, gdzie się rozbijamy musi być oddalone od osad ludzkich, co pozwoli nam uniknąć niechcianych gapiów, jak i nocnej wizyty chuliganów. Jednak warto mieć też jakąś możliwość dotarcia do drogi w razie niebezpieczeństwa.

– Do środka zabieramy dosłownie wszystko, plecaki, buty, nic nie zostaje na zewnątrz, jedzenie szczelnie popakowane. W ustalonym zawsze miejscu pozostaje latarka, gaz
i nóż, w razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa.

– Rano sprzątamy obozowisko, nic nie zostawiamy, śmieci wyrzucamy! Nie ma po nas śladu!

5. Karimata, hamak i pod gołym niebem!

Plaża, szum morza, milion gwiazd nad głową. Czy jest coś piękniejszego?

Jeżeli podobał się wam ten artykuł, bądź macie też inne pomysły i podpowiedzi jak radzić sobie z noclegiem, piszcie śmiało w komentarzach! Czekamy na Wasze opinie!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.