Street life, street show, czyli jak na chwilę się wyrwać od wszystkiego.

Dzisiejszy post chciałem poświęcić chwilom, które właśnie dziś rano się niestety skończyły. Na jak długo? Nie wiadomo! Zawsze jest jakiś spontan. O co chodzi? Chodzi o wyjazd do Międzyzdrojów na streety. Ktoś może zapytać co to są streety? Otóz tłumaczę, jest to prezentowanie tańca na ulicy, przez co można sobie coś zarobić, a przede wszystkim za darmo spędzić swietne chwile ze znajomymi! Zaczęło się od przyjazdu chłopaków Maćka oraz Kacpra z CTGroup, od razu zaczęło być wesoło. Z Kacprem dawno się nie widzieliśmy, natomiast Maciek to można powiedzieć stały bywalec hehe:) Bilety kupione, zakupy zrobione czekamy na resztę ekipy: Ale, Monie, Krzyśka i Konrada, znanych także jako JASU, MONIA, BLADY i CIACHO. Oczywiście nie obyło się bez strachu, bo ledwo zdążyli na pociąg, wyjeżdżając lekko za późno z Białegostoku. Ok dream team jest na miejscu, można siadać wyciągnąć napój wyskokowy i jechać. Tak nam minęła droga całe 8 godzin. Wspólne rozmowy, żarty, ciepły konduktor, jeżeli wiecie o co chodzi oraz kupa śmiechu. DSC05836

Czy jazda pociągiem musi być nudna? NIE!

Na miejscu dojeżdża jeszcze Mikus,Piter z Pauliną oraz Emel z Pauliną. Cała piątka z Gorzowa. Wisienkę na torcie stawia JOTES! Po pobycie w Holandii robi nam niespodziankę i przyjeżdża na streeta, witając się z nami dopiero na deptaku:) Na streetach zawsze wynajmujemy apartament, aby móc sobie po tańczeniu odpocząć w godnych warunkach, przygotować wspólne jedzenie i móc się wyspać na łóżku. Tak też było tym razem, jednak apartament okazał się zbyt mały:) Było nas razem 14 osób:) Postanowione kto śpi na łóżku, lecimy do portu na świeże ryby. To chyba była najlepsza decyzja tamtego dnia. Port pachnący rybkami, palonym drewnem, wędzeniem i ciepła makrela skropiona cytrynką, w towarzystwie mew i szumiącego morza! coś niesamowitego! W porcie spotkaliśmy rybaka i umówiliśmy się na flądry następnego dnia o poranku. Sam street show? Zawsze wywołuje on we mnie pozytywne emocje. Przez to, że regularnie streetuje z chłopakami z Out Of Norm w Warszawie, mogłem prowadzić show oraz pomóc innym w zbudowaniu świetnego przedstawienia. Tak wyszło! Każdy kto tam był dał z siebie maxa! Niekiedy ja nie dawałem rady, a chłopaki i dziewczyny po prostu potrafili swoimi setami wykrzesać ze mnie jeszcze resztki mocy! Street show jest magiczny, sama możliwość poprowadzenia, porozmawiania z ludźmi, to wszystko uczy pewnego luzu, dystansu i poczucia własnej wartości. Z każdym show idzie się czegoś nowego nauczyć, poznaje się bardziej zachowania i mentalność widza, wzrasta wyczucie jeżeli chodzi o żarty, wiadomo kiedy można coś powiedzieć, a kiedy nie! Istna nauka. Tak mijają całe 4 dni, pobudka rano koło 8-9, śniadanko w porcie bądź na plaży po uprzednim zaopatrzeniu się w biedronce. Wspaniałe! Po obiadku czas na show! Kilka godzin tańczenia, żartów i niekiedy też zmęczenia, ale warto! Za każdym razem wracaliśmy do domu z woreczkiem pieniędzy:) 11124943_869488626449959_1539522928_n

CtGroup lśni jak słońce!

Wieczorami gramy w czarne historie, naprawdę świetna gra, prowadzący opowiada nam bardzo krótki zarys opowieści i następnie zadając mu pytania sami musimy dojść co i jak i dlaczego się stało. Tak zeszło nam kilka dobrych godzin grając. Nie mogę też zapomnieć o ognisku na plaży! Tym razem nie braliśmy zbyt dużo drewna z wałów na plaży, a wzięliśmy solidne pieńki od pracowników ścinających drzewa małym parku. Siekiera od sąsiada i sprawa była załatwiona, opał był gotowy!;) Tylko jak to zwykle bywa na plaży, kaszanka wylądowała w piachu…:) Ile dałbym, by znów móc wrócić na plażę oraz na deptak, żeby kleić kartony! Chyba trzeba znów zacząć planować urlop!DSC05844

Przytulaniec na molo musi być!:)

DSC05850

Jeszcze nie cała ekipa, ale i tak niezła banda!

1425313_997606276950332_7587030093733948605_o (1)

No tak, jeden pracuje a reszta się patrzy, prawie jak na budowie!:)


11392777_997604876950472_7312663885802742078_n

A tak chronimy mate przed deszczem i odpoczywamy po ciężkim show hehe:)


11347837_865787946820027_596317032_o

Zdjęcie z kija!


1504345_997607563616870_5203943108937424221_o

Tak tak, odpoczynek cz.II

11334100_997604716950488_8057930321295141083_o

Zdjęcie z kija II ym razem w towarzystwie mięsnego jeża!

11357075_997607586950201_822872684588443237_o

Zadowolony Kacperek, tuż po zjedzeniu makreli mmmniami

11402596_997606416950318_6668300668456079215_o

Ciężka praca:)

1425313_997606276950332_7587030093733948605_o

Stoi na jednej ręce? Ale jak? 

11114086_997607680283525_1562232934014893015_o

Zdjęcie z łapki i blady w roli głównej:)

11101125_997608780283415_2287829242844888985_o

Kacper próbował porwać spodnie żeby iść do domu i nie tańczyć:)

11231769_997607386950221_5392011281226876010_o

Poranki tak właśnie wyglądały!

10658569_997607420283551_7489014547140273754_o

Śniadanie mistrzów! Makrela z kutra!

2 thoughts on “Street life, street show, czyli jak na chwilę się wyrwać od wszystkiego.

  • 14 czerwca 2015 at 20:48
    Permalink

    Kojarzę Was z Międzyzdrojów jak tańczyliście koło molo podczas długiego weekendu! Nawet mam kilka Waszych zdjęć 🙂 Jestem pod ogromnym wrażeniem po przeczytaniu tego bloga. Świetny pomysł na dzielenie się swoimi przygodami i przeżyciami. Najlepsza jest Wasza energia i zaangażowanie. Podczas Waszego występu, uśmiech sam gości na twarzy. Oby było więcej takich pozytywnych osób! Szkoda, że jesteście z drugiego końca Polski.
    Pozdrowienia i powodzenia w dalszym spełnianiu marzeń! 🙂

    Reply
    • 14 czerwca 2015 at 21:41
      Permalink

      Dziękujemy bardzo! Milo jest słyszeć takie słowa i to z tak daleka 🙂 aż się sama buzia uśmiecha 🙂 wkładamy całe serducho w to co robimy i cieszy nas jak ktoś to widzi i docenia! Dziękujemy! Może jeszcze się spotkamy w Międzyzdrojach w wakacje to zapraszamy do nas 🙂 zdjecia mozesz nam podeslac na funpage 🙂 jak masz chęć:)
      pozdrawiamy!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.